Flash z Palestyny, 1.4.2026
01/04/2026Sytuacja na Zachodnim Brzegu jednak ewidentnie zmierza do przesilenia: rajdy armii izraelskiej w obozach uchodźczych i palestyńskich miastach, napaści „osadników”, aneksja ziem zwłaszcza w Strefie C, rozbudowywanie izraelskich osiedli, utrzymujące się zamknięcie meczetu al Aqsa, dyskryminacja chrześcijan, nowe prawo dotyczące więźniów palestyńskich, zaciskająca się pętla ekonomiczna, to wszystko nie trafia przecież w próżnię.
Trwają rozmowy wokół rozbrojenia Hamasu i przejścia do drugiej fazy rozejmu w Strefie Gazy, w sytuacji, gdy nie udało się osiągnąć pierwszej. Delegacja Autonomii Palestyńskiej prowadzi rozmowy w tych sprawach w Turcji z Erdoganem, podczas gdy Hamas spotyka się z tureckim ministrem SZ i szefem tamtejszych służb. Mediatorzy, czyli Katar i Egipt, mieliby naciskać na bojowników, by ci przekazali swą ostateczną odpowiedź na tzw. Plan Mladenova, w którym mowa właśnie przede wszystkim o demilitaryzacji enklawy, stawianej zresztą jako warunek rozpoczęcia odbudowy. Bojownicy upierają się przy swoim, tzn. twierdzą, iż aby przejść do kolejnej fazy zawieszenia broni, trzeba wpierw zamknąć obecną. Jest oczywiste, iż tym samym chcą zyskać na czasie, przynajmniej do tego momentu, gdy choć trochę rozjaśni się sytuacja w regionie, zdominowana obecnie przez wojnę z Iranem, która wciąż nie wiadomo, jaki będzie miała rezultat. W każdym razie ze strony Hamasu należy spodziewać się nie tyle samego odrzucenia Planu Mladenova, co raczej kontrpropozycji.
Na Zachodnim Brzegu ogłoszono dziś strajk generalny w związku z uchwalonym przez Kneset prawem dopuszczającym karę śmierci dla palestyńskich więźniów. Władze Autonomii podkreślają, iż działają tutaj na zasadzie zupełnej wyjątkowości sytuacji, gdyż zasadniczo unikają odwoływania się do strajku jako reakcji na wydarzenia polityczne, z tego względu, iż ma to negatywny wpływ na i tak złą sytuację ekonomiczną na Zachodnim Brzegu. Zwłaszcza, że w Autonomii przyjęto właśnie budżet kryzysowy, w którym założono dochody na poziomie 15,7 mld NIS, wydatki mają wynieść 17,6 mld NIS, co i tak oznacza około 6-procentowy spadek do roku ubiegłego. Palestyńczycy nie są też pewni, czy mogą liczyć na zwrot wstrzymanych przez IL kwot z podatków, za bardziej prawdopodobne uznają w każdym razie wsparcie zewnętrzne, w tym od UE. W tej sytuacji ogłoszenie strajku rzeczywiście spotkało się z krytyką, choć niewypowiadaną publicznie, części oficjeli, którzy uważają, iż należałby podjąć bardziej znaczące i systemowe działania, tzn. takie, które będą miały także praktyczny wymiar, a nie ograniczały się do samo tylko wyrażenia niezadowolenia.
Sytuacja z pewnością staje się coraz bardziej napięta, mieszanka czynników ekonomicznych i politycznych, dla której tłem są nieustanne i gwałtowne napaści „osadników” na palestyńską ludność, wszystko to pozwala postawić pytanie, kiedy i jak frustracja społeczna znajdzie swoje ujście, tym bardziej, że Hamas wezwał właśnie mieszkańców Zachodniego Brzegu do powszechnej mobilizacji narodowej, a nawet powstania w związku z prawem dotyczącym palestyńskich więźniów. Brygady al Qassam, czyli zbrojne skrzydło Hamasu zaproponowało inne rozwiązanie. Bojownicy wystosowali bowiem apel do Hebzollahu, by starali się pojmać izraelskich żołnierzy jako jeńców wojennych, którzy wypuszczeni z niewoli mieliby być dopiero po tym, jak IL wypuści na wolność wszystkich palestyńskich więźniów. Taka metoda wydaje się dużo skuteczniejsza w rozmowach z IL niż strajk na Zachodnim Brzegu, który uderza nie w IL a w Autonomię Palestyńską, ma ona jednak poważny mankament, o czym można było się przekonać przy uprzednich wymianach więźniów/zakładników. IL po odzyskaniu swoich dokonuje bowiem ponownych aresztowań, co niweluje osiągniecia takich negocjacji po stronie palestyńskiej.
Sytuacja na Zachodnim Brzegu jednak ewidentnie zmierza do przesilenia: rajdy armii izraelskiej w obozach uchodźczych i palestyńskich miastach, napaści „osadników”, aneksja ziem zwłaszcza w Strefie C, rozbudowywanie izraelskich osiedli, utrzymujące się zamknięcie meczetu al Aqsa, dyskryminacja chrześcijan, nowe prawo dotyczące więźniów palestyńskich, zaciskająca się pętla ekonomiczna, to wszystko nie trafia przecież w próżnię. Władze Autonomii wzywają społeczność międzynarodową do reakcji, interwencji, polegającej nie na wydaniu kolejnego oświadczenia, ale na realnych działaniach. I te rzeczywiście, jak się obecnie wydaje, są zupełnie niezbędne, by zahamować barbarzyńską politykę IL względem Palestyńczyków, jeszcze się jednak taki nie znalazł, co by z całą odpowiedzialnością podjął się tego rodzaju misji.
(Okładka: grafika odnosząca się do nowego prawa dotyczącego palestyńskich więźniów).
∗∗∗