Wróć na autorium.pl
Klara Soltan
Klara SoltanNiepartyjna obserwatorka życia :) Piszę o migracjach i Palestynie, którą znam m in z wieloletniej pracy w polskiej placówce w Ramallah. Oba tematy łączę w projekcie "Coraz Bliższy Wschód". Teksty na podstawie obserwacji i bezpośrednich źródeł.Więcej
Wesprzyj
Klara SoltanFlash z Palestyny

Flash z Palestyny, 13.4.2026

13/04/2026Flotylla Wolności wyruszająca z Barcelony do Strefy GazyFlotylla Wolności wyruszająca z Barcelony do Strefy Gazy

Przedstawiciele Hamasu uważają, iż Strefa Gazy powinna być centralnym punktem wszelkich ustaleń rozejmowych w regionie. Oznaczałoby to jednak przyznanie centralnego miejsca w takich rozmowach po prostu tzw. kwestii palestyńskiej. Nikt na to, moim zdaniem, nawet Iran się nie porwie.

Hamas, podobnie jak władze Autonomii Palestyńskiej nalega, by kwestia rozejmu w Strefie Gazy stała się elementem negocjacji Iran-USA/IL, tzn. by ewentualne postanowienia dotyczące zawieszenia broni na tej linii obejmowały także właśnie Gazę. Nie wydaje się jednak, by tego rodzaju życzenia trafiały na podatny grunt po stronie Iranu, który za to jasno w tym kontekście mówi o Libanie (czy dokładniej Hezbollahu). Nie ma się co dziwić, wysunięcie żądań co do Strefy Gazy oznaczałoby dla Iranu rozpoczęcie rozmów od poziomu zupełnie nieakceptowalnego dla IL/USA. Taktycznie rzeczywiście można by odwołać się do takiego triku, ale tylko po to, by w czasie negocjacji zrezygnować z takich żądań i grać o swoje (co chyba nie jest "w stylu" Iranu). Przedstawiciele Hamasu uważają, iż Strefa Gazy powinna być centralnym punktem wszelkich ustaleń rozejmowych w regionie. Oznaczałoby to jednak przyznanie centralnego miejsca w takich rozmowach po prostu tzw. kwestii palestyńskiej. Nikt na to, moim zdaniem, nawet Iran się nie porwie.

W czasie odbywających się w miniony weekend rozmów w Kairze z udziałem przedstawicieli Hamasu, Egiptu i BoP bojownicy podtrzymali swoje stanowisko, iż wszelkie ustalenia dotyczące II fazy rozejmu mogą stać się przedmiotem negocjacji po tym, jak IL wypełni zobowiązania z I fazy. Hamas zarzuca Izraelowi celowe głodzenie Gazy poprzez drastyczne ograniczenia w dostawach pomocy humanitarnej, jak też to, że zawieszenie broni w przypadku IL nie oznacza zaprzestania ataków militarnych na poszczególne lokalizacje, przy czym ofiary takich działań są w zdecydowanej większości wśród ludności cywilnej. Bojownicy twierdzą także, że nie kto inny, jak Mladenov nie dopuszcza do transferu palestyńskiego Narodowego Komitetu ds. Zarządzania Strefą Gazy z Kairu do enklawy, którą ten rzekomo ma administrować. Tutaj też rzecz miałaby się rozbijać znów o przejście do II fazy rozejmu, co wg BoP miałoby być warunkiem dla wpuszczenia komitetu do enklawy, którego to warunku nie przyjmują bojownicy twierdząc, iż sprawa powinna wydarzyć się już dawno temu.

Tymczasem w Strefie Gazy coraz trudniej mówić o rozejmie, tyle jest jego naruszeń ze strony IL – tych naliczono 2390. Od czasu jednostronnego zawieszenia broni (10.10.2025) zginęło już 750 Palestyńczyków, 2090 zostało rannych. Dodatkowo w tym okresie do enklawy wjechało tylko 38% z liczby uzgodnionych ciężarówek z pomocą humanitarną i 14% uzgodnionej ilości paliwa. Przekroczenia granicy w Rafah osiągnęły jedynie około 24% uzgodnionego poziomu. Kryzys humanitarny w Strefie Gazy zatem nadal się pogłębia. W enklawie potrzeba około 450 ton mąki dziennie, co, wobec obecnych dostaw na poziomie około 200 ton, oznacza, iż działa jedynie około 30 piekarni. Personel kompleks medycznego Nassera ostrzegł, że jeden z głównych generatorów uległ awarii z powodu braku oleju i części zamiennych, co naraża kluczowe oddziały szpitalne na ryzyko utraty zasilania. Sytuacji raczej nie zmieni, ale pewno znów na jakiś czas przyniesie jej rozgłos wyruszająca dziś z Barcelony Flotylla Wolności udająca się do Strefy Gazy.