Flash z Palestyny, 14.4.2026
14/04/2026Z doniesień medialnych wynika, iż trudności w zebraniu funduszy przez Radę Pokoju utrudniają realizację jej planów w Strefie Gazy.
Z doniesień medialnych wynika, iż trudności w zebraniu funduszy przez Radę Pokoju utrudniają realizację jej planów w Strefie Gazy. Przedstawiciele BoP zaprzeczają, jednak z zgodnie z przekazem medialnym z całkiem wiarygodnych źródeł Rada Pokoju miałaby dotychczas otrzymać… niecały miliard USD z oczekiwanych po deklaracjach złożonych przez poszczególne państwa na konferencji w Waszyngtonie 17-tu. Podobno jedynie trzy państwa z dziesięciu państw-darczyńców przekazały środki. Nadto, Mladenov miałby także poinformować palestyńskie frakcje, iż obecnie brakuje funduszy, by palestyński komitet technokratyczny mógł przenieść się do Strefy Gazy i rozpocząć tam swoją działalność. Wszystko to brzmi jak farsa, ale jest też bardzo prawdopodobne, iż widząc, co się w Gazie i w regionie dzieje, potencjalni darczyńcy wstrzymują się z decyzjami o poważnych inwestycjach w „Riwierę Trumpa”. Jest to jednak też dobry pretekst dla IL, by przynajmniej na razie postronnych osób, nawet z dużymi pieniędzmi jeszcze do Strefy Gazy nie wpuszczać.
Ale żeby było jeszcze bardziej zabawnie, oficjele amerykańscy mieliby się zwrócić do władz Autonomii Palestyńskiej z propozycją, iż będą wnioskować do IL o uwolnienie 500 milionów USD z wstrzymywanych przez IL wpływów z palestyńskich podatków na… sfinansowanie działań komitetu technokratów w Strefie Gazy. To jest już tak komiczne, że nie wiadomo, z której strony skomentować ;) Po pierwsze, owe środki z podatków wstrzymywane przez IL są od lat, przez co budżet palestyński i ogólnie tamtejsza sytuacja ekonomiczna są na skraju zapaści. Dwa, USA niejednokrotnie oferowało swoje pośrednictwo w odzyskaniu tych środków, co się do tej pory nie udawało. Trzy, władze Autonomii od początku były przeciwne powoływaniu komitetu technokratów, gdyż kontrolę nad enklawą chcą przejąć osobiście. Stąd Ramallah odmawia współpracy z Białym Domem we wzmiankowanym przedsięwzięciu, mając jednak świadomość, iż ten może przecież o sprawie rozmawiać bezpośrednio z IL.
Co jednak mówić o odbudowie Strefy Gazy i wprowadzeniu tam cywilnych władz palestyńskich, skoro nieustannie trwają w enklawie izraelskie ataki. Łączne, liczone od 7.10 statystyki osiągnęły już 72 335 zabitych i 172 202 rannych. Nadto, izraelska armia miałaby rozpocząć wyburzanie budynków, służących wcześniej za pozycje operacyjne na obszarze wzdłuż „żółtej linii” we wschodniej części Strefy Gazy. Działania te mogą wskazywać na rychłe przegrupowanie sił, co byłoby zgodne z wcześniejszą praktyką izraelskiej armii, w której wycofywanie się bądź zmiana pozycji poprzedzało niszczenie dotychczasowych posterunków.
Na Zachodnim Brzegu konsekwentnie prowadzone są rajdy: zarówno przez izraelską armię, jak też tzw. osadników. Jak trudna jest tamtejsza codzienność może jednak nawet bardziej niż te barbarzyńskie napaści świadczą doniesienia, jak to o próbie przemytu do IL 40 palestyńskich pracowników przez przejście graniczne pod Hebronem. Ludzie ci ukryci byli w śmieciarce, jak się można domyślić w skrajnie trudnych i niebezpiecznych warunkach. Sprawa została wykryta, pracownicy i kierowca – aresztowani przez izraelskie służby. Bardzo wymowne wydarzenie, które wymagałoby odrębnego komentarza, który w wolniejszej chwili postaram się przedstawić. Tu podsumuję w jednym zdaniu, iż Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu w wyniku działań okupanta i bezradności własnych przywódców dawno zarzucili myśl o zbrojnym oporze na rzecz walki o fizyczne przetrwanie.
∗∗∗