Flash z Palestyny, 31.3.2026
31/03/2026Spostrzeżenia "presja ma sens" w odniesieniu do Izraela wynikają z nieznajomości stosowanej przez to państwo od lat strategii, którą cechuje obca nam zupełnie (niestety) konsekwencja. I nie ma tu znaczenia, że czasem trzeba cofnąć się o krok czy nawet dwa, główny plan jest realizowany, nawet jeśli osiągnięcie zamierzeń ma zająć dekady.
Wobec przegłosowania przez Kneset prawa dopuszczającego karę śmierci dla palestyńskich więźniów na Zachodnim Brzegu na jutro, tzn. środę 1 kwietnia zapowiadany jest strajk generalny, który też nie wiadomo jeszcze, czy się odbędzie. Do strajku wezwał bowiem Wysoki Komitet ds. Zwolnionych i Deportowanych Więźniów urzędujący w Kairze, władze Autonomii zaś od pewnego czasu tego ruchów unikają. Widzą zapewne, że nie przynoszą one żadnych efektów oprócz tych negatywnych w i tak już upadającej gospodarce. Posypały się natomiast potępiające decyzję Knesetu oświadczenia, zarówno ze strony Ramallah, Hamasu, jak części państw UE. Sprawa jest zdecydowanie rozwojowa, pytanie, czy, lub raczej, kiedy IL zacznie egzekwować nowe prawo, czyli dokonywać egzekucji palestyńskich więźniów i jaka wtedy będzie reakcja, czy wyjdzie poza oświadczenia. Metoda faktów dokonanych stosowana jest przez IL od zarania tego państwa i działa. Gdy z zewnątrz nie ma reakcji stanowczych i natychmiastowych, po czasie do tematu wszyscy się przyzwyczajają.
Podobnie jest w sprawie, która ma zupełnie inny kaliber, ale która prowadzona jest według tego samego schematu, tzn. z trwającym już ponad miesiąc zamknięciem meczetu al Aqsa. Ramadan, w którym dostęp do świątyni dla muzułmanów jest szczególnie istotny, już dawno za nimi, gdy to część państw muzułmańskich (Arabia Saudyjska, ZEA, Katar, Jordania, Indonezja, Pakistan, Turcja, i Egipt) wydała wspólne oświadczenie, w którym sprzeciwia się izraelskiej suwerenności nad miejscami kultu islamu i chrześcijaństwa. Ten ostatni aspekt może oczywiście usprawiedliwiać czas wydania oświadczenia, bo rzeczywiście ukazuje się ono bezpośrednio po skandalu, jaki miał ostatnio miejsce w związku ze wstępem najwyższych hierarchów kościelnych w Jerozolimie do Bazyliki Grobu Pańskiego. Tutaj jedna uwaga, bo pojawiają się komentarze z rodzaju „presja ma sens”, w końcu patriarcha łaciński kardynał Pizzaballa do Bazyliki zostanie wpuszczony. Takie spostrzeżenia wynikają z nieznajomości stosowanej przez IL od lat strategii, którą cechuje obca nam zupełnie (niestety) konsekwencja. I nie ma tu znaczenia, że czasem trzeba cofnąć się o krok czy nawet dwa, główny plan jest realizowany, nawet jeśli osiągnięcie zamierzeń ma zająć dekady. Mogłabym tu podać wiele przykładów, ale z oczywistych względów ograniczę się do kilku haseł, które przy bardziej stosownej okazji rozwinę: Sheikh Jarrah (batalie prawne od lat 70-tych, wysiedlenia wstrzymywane, gdy pojawia się opór ze strony społeczności międzynarodowej, jednak w długiej perspektywie powoli realizowane), Plan E (to jest ów słynny plan osadniczy, stanowiący „gwóźdź do trumny” dla rozwiązania dwupaństwowego, którego pierwsze założenia opracowano dziesiątki lat temu. Wielokrotnie próbowano je wdrożyć w życie, ale zawsze przy tej okazji podnosił się międzynarodowy szum. Temat jednak nigdy nie „spadł z wokandy” i obecnie znów wrócił), kolejka linowa łącząca Jerozolimę Zachodnią z Górą Oliwną (bardzo stare zagadnienie, niby zarzucone, jednak jego elementem jest wysiedlanie i przejmowanie Silwan, co stopniowo dzieje się od lat).
W powyższy modus operandi wpisuje się także ekonomiczne wykańczanie władz Autonomii przez IL. Obecnie związek szpitali prywatnych powiadomił Ramallah, iż pogłębiający się kryzys finansowy zagraża świadczeniu usług zdrowotnych przez te placówki na terenie Zachodniego Brzegu. Tymczasem Autonomia Palestyńska nie ma po prostu środków, by spłacić swoje długi względem szpitali. Środki bowiem, pochodzące z poboru podatków na Zachodnim Brzegu od co najmniej 2023 r. (część jeszcze wcześniej) wstrzymywane są przez IL i nie przekazywane, jak powinny do palestyńskiego budżetu.
W Strefie Gazy niezmiennie trwa rozejm jednostronny, liczba ofiar śmiertelnych po stronie palestyńskiej wynosi już około 72 580, rannych 172 013. Biorąc to pod uwagę, tzn., że wciąż nie udało się wprowadzić I fazy rozejmu, Hamas wciąż zwleka z przekazaniem Radzie Pokoju ostatecznej odpowiedzi na propozycję rozbrojenia. Wszystkie dotychczasowe „przecieki” wskazują jednak na negatywną ocenę propozycji przez bojowników. Plan Maldenova miałby jednak zostać przekazany Hamasowi raczej na zasadzie ultimatum niż negocjacji, czyli w formule albo się zgadzacie, albo wznawiana jest wojna, stąd tym bardziej bojownicy przeciągają czas udzielenia odpowiedzi.
Na Zachodnim Brzegu trwają rajdy armii izraelskiej, aresztowania, a także napaści „osadników”. Wczoraj zabity został m in 31-letni mężczyzna na checkpoincie Inab (pod Tulkarem). Po fakcie okazało się, że był to oficer palestyńskiej policji, nie okazało się natomiast jeszcze, czy rzeczywiście chciał wjechać samochodem w posterunek żołnierzy. I nawet jeśli sprawa pozostanie niewyjaśniona, nic to nie zmieni, podobnych wypadków są dziesiątki, jeśli nie setki. Tzw. „względy bezpieczeństwa” zwalniają IL z jakichkolwiek wyjaśnień, na podobnych zasadach rozmontowano agendę ONZ zajmującą się uchodźcami palestyńskimi, czyli UNRWA, ale to już odrębna historia.
(Okładka: karykatura nawiązująca do ustanowionej przez Kneset kary śmierci dla palestyńskich więźniów).
∗∗∗