Flash z Palestyny, 3.4.2026
03/04/2026Wśród wielu zagranicznych analityków narasta krytycyzm wobec Rady Pokoju, jak samego Planu Trumpa dla Strefy Gazy. Mowa jest w tym kontekście o „powolnej instytucjonalizacji zniszczenia”, tzn. w sytuacji, gdy dyskurs publiczny i wysiłki dyplomatyczne skoncentrowane są wokół rzekomego planu, sytuacja w Strefie Gazy konsekwentnie się pogarsza.
Przedstawiciele Hamasu debatują z oficjelami z Turcji, Egiptu i Kataru, wciąż chodzi rzecz jasna o odpowiedź na Plan Mladenova. Bojownicy zaprezentowali swoje stanowisko w kluczowych sprawach bieżących, jak kara śmierci dla więźniów palestyńskich w izraelskim prawie, zamknięcie meczetu al Aqsa, napaści osadników na miejscową ludność etc. W kwestii rozbrojenia, która obecnie najbardziej interesuje i mediatorów, i USA z Izraelem, Hamas nie jest gotowy na podjęcie dyskusji w sytuacji, gdy nie wdrożono I fazy rozejmu. Jak wielokrotnie pisałam, bojownicy nie odrzucają wprost propozycji BoP, a raczej ją kontestują i stawiają swoje warunki, jak zaprzestanie przez IL działań zbrojnych w enklawie i wycofanie stamtąd własnej armii, otwarcie przejść granicznych, dopuszczenie asysty humanitarnej, rozpoczęcie odbudowy. Powtarzają też, iż zagadnienie rozbrojenia wymaga dialogu między wszystkimi palestyńskimi frakcjami politycznymi (który rzekomo się toczy) i określenia horyzontu politycznego dla powstania państwa Palestyny. Nie wiem, czy trzeba tłumaczyć, iż rozbrojenie frakcji islamistycznych w Strefie Gazy nie przybliży Palestyńczyków do posiadania własnego państwa, lecz ułatwi Izraelowi przejęcie całkowitej kontroli nad kolejnymi obszarami ziem między morzem Śródziemnym a Jordanem. Z drugiej strony nic nie wskazuje na to, by Hamas miał wywalczyć ową upragnioną niepodległość. Obecne negocjacje pokazują jedynie to, jak poprzednie były fałszywe, jak prowadziły Palestyńczyków do utraty kawałek po kawałku szans na założenie własnego państwa. Jasne postawienie sprawy przez Hamas i trzymanie się swoich żądań bez względu na plany i obietnice drugiej strony pokazuje, iż w podstawowej kwestii nigdy nie było między nimi i nie ma i teraz porozumienia.
Tymczasem wśród wielu zagranicznych analityków narasta krytycyzm wobec Rady Pokoju, jak samego Planu Trumpa dla Strefy Gazy. Mowa jest w tym kontekście o „powolnej instytucjonalizacji zniszczenia”, tzn. w sytuacji, gdy dyskurs publiczny i wysiłki dyplomatyczne skoncentrowane są wokół rzekomego planu, sytuacja w Strefie Gazy konsekwentnie się pogarsza. Nie docierają tam wystarczające dostawy pomocy humanitarnej, ani nie rozpoczęto odbudowy, ani też nie podjął realnych działań palestyński komitet technokratów, który zresztą wciąż do enklawy nie został wpuszczony. Cementowany jest status quo bez realnej inicjatywy politycznej. Jest to słuszne spostrzeżenie, nie idą jednak za nim naturalne wnioski, czyli to, o czym pisałam wyżej. Negocjacje doszły do tego momentu (tzn. nie „doszły same”, a Hamas tak stawia sprawę), w którym trudno zawrzeć porozumienie bez jasnego określenia stanowisk przez obie strony, a te się wykluczają.
Powolna instytucjonalizacja zniszczenia w Strefie Gazy przejawia się m in w rosnącej codziennie liczbie ofiar śmiertelnych. I tak w czasie „rozejmu” życie straciło już 713 Palestyńczyków, 1943 zostało rannych. Statystyki całościowe zamykają się w liczbie 72 289 zabitych i 172 043 rannych.
Na Zachodnim Brzegu rezonuje decyzja Knesetu w sprawie kary śmierci dla palestyńskich więźniów. Hamas, jak też środowiska islamskie z Uniwersytetu w Birzeit nawołują na dziś do organizacji marszy i protestów pod hasłem „Piątek dla więźniów al Aqsa”, nawiązując tym samym do kryptonimu ataku z 7.10 – „Powódź al Aqsa”. Biorąc pod uwagę, iż kara śmierci jest dozwolona w izraelskim prawie od dziesięcioleci, można postawić tezę, iż jednym z powodów dla prowokacyjnego ogłoszenia nowych przepisów przez izraelskie władze, jest m in chęć podburzenia Palestyńczyków, którzy ewidentnie nie wykazują potencjału do wzniecenia III Intifady. Gdyby się jednak udało, można byłoby zintensyfikować działania zbrojne na Zachodnim Brzegu, wszystko w imię walki z „terroryzmem”.
(Okładka: pustki na starym mieście w Jerozolimie z powodu nałożonych na IL restrykcji. Czy uda się doprowadzić Palestyńczyków do granic wytrzymałości?)
∗∗∗