Flash z Palestyny, 8.4.2026
08/04/2026Wobec sprzecznych informacji, czy porozumienie wynegocjowane przez Pakistan odnosi się także do Libanu (raczej nie) odezwał się Hamas, iż szkoda, że nie odnosi się do Strefy Gazy. Zapomnieli chyba, że u nich trwa rozejm ;)
Rozejm na linii USA-Iran a Palestyńczycy. Wobec sprzecznych informacji, czy porozumienie wynegocjowane przez Pakistan odnosi się także do Libanu (raczej nie) odezwał się Hamas, iż szkoda, że nie odnosi się do Strefy Gazy. Zapomnieli chyba, że u nich trwa rozejm ;) Co prawda jednostronny i przerywany, ale na papierze zapisany jako rozejm. Również władze Autonomii uznały obecny moment za dobry dla podniesienia kwestii zwiększenia swojego udziału w zarządzaniu enklawą i ogólnie do podjęcia przez społeczność międzynarodową kroków do zakończenia izraelskiej okupacji w Palestynie, przy czym mowa o obszarze w granicach sprzed czerwca 1967 r. Jaki wpływ na losy Palestyńczyków może mieć zawieszenie broni między USA a Iranem? Nie trzeba specjalnie tłumaczyć, iż pomijając aspekt ekonomiczny (co i tak tu będzie miało bardzo ograniczony efekt), raczej negatywne. Gdzieś bowiem tę porażkę (jaki cel wojny z Iranem został osiągnięty przez IL?) Izrael będzie musiał sobie powetować.
W najbliższym czasie zapowiada się nawet okazja do konfrontacji. Organizacje działające na polu obrony praw więźniów wzywają bowiem do udziału w demonstracji pod hasłem: We will Overthrow the Execution Law", którą chcą zorganizować w Ramallah 16 kwietnia (przy czym rzecz wcale nie musi ograniczyć się do tego jednego protestu). Trzeba też pamiętać o narastającej frustracji rodzin więźniów, którym władze Autonomii zlikwidowały świadczenia w ślad za wytycznymi USA, które tego rodzaju wypłaty uznają za "pay for slay". Biały Dom podtrzymuje tę wykładnię, reformy więc na nic się zdały, jedynym ich efektem jest pogłębienie i tak już poważnego podziału między Ramallah a społeczeństwem (więcej o zagadnieniu świadczeń dla więźniów w jednym z podcastów na kanale Coraz Bliższy Wschód).
Poważniejszym punktem zapalnym pozostaje rzecz jasna meczet al Aqsa, 40-ty dzień zamknięty dla muzułmanów, "odwiedzany" natomiast przez izraelskich oficjeli. Środowiska muzułmańskie wzywają do natychmiastowego otwarcia świątyni, zwłaszcza teraz, gdy zawarto rozejm z Iranem. Nie jest jasne, czy IL posłucha tych apeli. W każdym razie w tym kontekście można mówić o szerszym zagadnieniu, jakim był w warunkach wojennych zakaz organizacji zgromadzeń publicznych w IL i w Jerozolimie. Zbliża się prawosławna Wielkanoc wraz ze Świętem Ognia, czy obchody te przybiorą inny wymiar niż ten skandaliczny, z jakim mieliśmy do czynienia w przypadku Świąt Wielkanocnych w Kościele Katolickim?
Na Zachodnim Brzegu trwają nieprzerwanie rajdy armii izraelskiej, jak też napaści tzw osadników. Ci ostatni są aktywni, na co już zwracałam uwagę, zwłaszcza w dystrykcie Ramallah, co naprawdę nie powinno umykać naszej uwadze. Jedna sprawa to status Ramallah (stolica Autonomii Palestyńskiej), które izolowane jest w wyniku napaści na sąsiednie wioski od palestyńskiego otoczenia, druga - mowa o terenach zielonych, jeśli nie stricte rolniczych to obfitych w strumienie górskie i gaje oliwne. Co do tych ostatnich, to izraelscy osadnicy zniszczyli właśnie około 400 drzew oliwnych w wiosce Turmus Ayya, tak, w dystrykcie Ramallah.
W Strefie Gazy panuje duże napięcie po ostatniej konfrontacji między Hamasem a lokalnymi milicjami wspieranymi przez izraelskie lotnictwo w obozie al Maghazi. Poszkodowane rodziny zamieszkujące ów obóz publikują zdjęcia napastników z milicji z żądaniem pociągnięcia ich do odpowiedzialności. Chaos zatem niestety się pogłębia. Dziś także mija trzeci dzień wstrzymania ewakuacji medycznych przez przejście w Rafah w związku z izraelskim atakiem na samochód należący do WHO, w związku z czym organizacja wstrzymała transport pacjentów do odwołania.
(Okładka: karetki oczekujące na przejazd przez Rafah).
∗∗∗